Radio Białystok | Sport | Męczarnie Jagiellonii w Belgii, ale jest awans do ćwierćfinału Ligi Konferencji
Jagiellonia Białystok przegrała rewanżowy mecz z Cercle Brugge 0:2 w 1/8 finału Ligi Konferencji. W pierwszym meczu żółto-czerwoni wygrali jednak 3:0 i to mistrzowie Polski awansowali do ćwierćfinału Ligi Konferencji. Kolejnym przeciwnikiem Jagiellonii będzie Betis Sewilla.
Jagiellonia w ćwierćfinale Ligi Konferencji
Żółto-czerwoni mieli sporą zaliczkę z pierwszego meczu, bo wygrali z Belgami 3:0. I właśnie ta przewaga bramkowa z meczu z Białegostoku pozwoliła Jagiellonii awansować do ćwierćfinału, bo w meczu rewanżowym żółto-czerwoni przegrali z Cercle Brugge 0:2.
Pierwsza połowa to dominacja gospodarzy. Już w ósmej ósmej minucie udokumentowana bramką. Pięknym uderzeniem z woleja zza pola karnego popisał się Hannes Van der Bruggen, bramkarz Jagiellonii Sławomir Abramowicz był bez szans.
Miejscowi mieli przewagę od pierwszej minuty. Skuteczny był wysoki pressing belgijskiej drużyny, Jagiellonia nie potrafiła wymienić więcej niż kilka podań i szybko traciła piłkę.
Dwie sytuacje, które potencjalnie można uznać za groźne, miała po rzutach wolnych; faulowany był Afimico Pululu, który w pierwszej połowie najczęściej zmuszony był do gry tyłem do bramki, nie dostawał podań pozwalających stworzyć zagrożenie. W 31. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Hansena w piłkę w polu karnym gospodarzy nie trafił Enzo Ebosse, a w 40. minucie bezpośrednio uderzył Joao Moutinho, ale bramkarz Cercle Warleson nie dał się zaskoczyć.
Przewaga gospodarzy
Dużo więcej działo się w polu karnym Jagiellonii, która długimi fragmentami gry była spychana do głębokiej defensywy, kilka razy obrońcy byli zmuszeni wybijać piłkę na oślep.
Przy stanie 0:1 dużo szczęścia mieli białostoczanie w 13. minucie, gdy po mocnym dośrodkowaniu Malamine'a Efekele piłka odbiła się od kolana Mateusza Skrzypczaka, a potem uderzyła w słupek bramki Jagiellonii. W 38. min Abramowicz obronił na linii bramkowej strzał Nilsa De Wildego.
W tej połowie gospodarze egzekwowali osiem rzutów rożnych, Jagiellonia - żadnego...
Druga połowa meczu
Druga część spotkania, prawie do 70. minuty, nie różniła się od pierwszej. I również na jej początku mistrzowie Polski stracili bramkę; w 50. minucie Felipe Augusto uderzył niezbyt czysto, ale z bliska podwyższył wynik. Gospodarzom brakowało już tylko jednego gola, by doszło do dogrywki.
Momenty oddechu w obronie dawał Jagiellonii Pululu, który wciąż podejmował pojedynki z defensorami Cercle. W 53. minucie sędziowie VAR sprawdzali, czy napastnik nie był faulowany w polu karnym gospodarzy, ale uznali, że nie było przewinienia.
Znakomicie bronił Abramowicz, ratując swój zespół w 57. i w 58. minucie, w tym po zaskakującym uderzeniu z ponad 30 metrów Bruno Goncalvesa.
Nieco ponad 20 minut przed upływem podstawowego czasu gry Jagiellonii udało się odepchnąć przeciwnika spod swojego pola karnego. Niewykluczone, że gospodarze nieco osłabli, ale białostoczanie wreszcie zaczęli zagrażać bramce Cercle. W 67. minucie z bliska strzelił Darko Churlinov, ale został zablokowany. W 70. minucie składna akcja Tarasa Romanczuka, Churlinova i Pululu zakończyła się na bramkarzu zespołu z Bruggi. Cztery minuty później Pululu wyłożył piłkę Jesusowi Imazowi, strzał Hiszpana był jednak zbyt słaby, by zaskoczył Warlesona.
Końcówka i doliczone cztery minuty to momentami już niemal tylko wybijanie piłki przez białostoczan i spowalnianie gry, ale ostatecznie dało to Jagiellonii historyczny dla klubu awans do ćwierćfinału europejskich rozgrywek.
Betis Sewilla będzie rywalem Jagiellonii Białystok w ćwierćfinale piłkarskiej Ligi Konferencji. Hiszpańska drużyna pokonała w czwartek w Portugalii w rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Vitorię Guimaraes 4:0. Pierwszy mecz zakończył się remisem 2:2.
Awans do ćwierćfinału Ligi Konferencji, to również kolejna premia od UEFA - 1,3 mln euro. Łącznie do tej pory Jagiellonia dostała za grę w obecnej edycji europejskich pucharów ponad 7,2 mln euro premii.
Cercle Brugge - Jagiellonia Białystok 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Hannes Van der Bruggen (8), 2:0 Felipe Augusto (50).
Żółta kartka: Jagiellonia - Jarosław Kubicki, Joao Moutinho, Kristoffer Hansen, Taras Romanczuk.
Sędzia: Morten Krogh (Dania).
Pierwszy mecz - 0:3. Awans - Jagiellonia.