Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Walczą o cień i stare drzewa. Mieszkańcy osiedla Sienkiewicza w Białymstoku nie chcą wycinki
Mieszkańcy białostockiego Osiedla Sienkiewicza stają w obronie drzew w swojej okolicy. Zebrali 140 podpisów w tej sprawie.
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Mieszkańcy białostockiego osiedla Sienkiewicza sprzeciwiają się planom usunięcia drzew z ich okolicy. Pod petycją o wstrzymanie ewentualnej wycinki zebrali już 140 podpisów. Chodzi o dziewięć drzew, w tym kilkudziesięcioletnie okazy o potężnych obwodach pni.
Mieszkańcy obawiają się utraty cienia oraz zaburzenia lokalnego mikroklimatu. Jak podkreślają, wycinka powinna być traktowana jako absolutna ostateczność.
To nie chodzi tylko o klimat, ale też o samą naturę. Te drzewa nie rosną miesiąc, to są stare drzewa, piękne, zdrowe i też zdrowy rozsądek podpowiada, żeby tego nie wycinać - mówi jedna z mieszkanek osiedla.
Ludzie domagają się rzetelnych ekspertyz dendrologicznych i wskazują, że zamiast od razu usuwać drzewa, należałoby w pierwszej kolejności zająć się ich właściwą pielęgnacją.
Chodzi o to, żeby ktoś przyszedł, przedstawił konkretną ekspertyzę. Chciałbym, żeby ktoś stwierdził, zanim zostaną wycięte, czy nie da się najpierw podciąć gałęzi, zlikwidować jemiołę, a jeżeli chodzi o wycięcie zostawić to na sam koniec, jeżeli to będzie konieczność – podkreśla inny lokator.
Mieszkańcy zwracają też uwagę na fakt, że podczas ostatnich silnych wichur wytypowane okazy nie uległy zniszczeniu, co ich zdaniem świadczy o ich stabilności i dobrym stanie.
W tej sprawie nie zapadły jednak żadne wiążące decyzje. Nie wpłynął dotąd żaden wniosek o wydanie pozwolenia na wycinkę. Na terenie osiedla trwają dopiero wstępne oględziny i prace nad oceną stanu zdrowotnego oraz bezpieczeństwa roślin.
Jak dotąd specjaliści zakwalifikowali do ewentualnego usunięcia tylko jedno, chore drzewo.
| red: wsz
Była to inwestycja, która od początku wywoływała w Sokółce kontrowersje, a termin oddania jej do użytku wydłużył się o kilkanaście miesięcy. Zakończyła się budowa drogi powiatowej przez cmentarz parafii pw. św. Antoniego Padewskiego.
Stara lipa, o którą walczy grupa Białostoczan, nie może być na razie uznana za pomnik przyrody. Taka jest odpowiedź władz miasta na wniosek mieszkańców osiedla, którzy chcieli chronić to drzewo.
Grupa mieszkańców z osiedla Przydworcowe w Białymstoku walczy o zachowanie starych drzew w sąsiedztwie swoich domów. Szczególnie cenna okazała się stara lipa drobnolistna przy ulicy Grunwaldzkiej, gdzie eksperci potwierdzili obecność bardzo rzadkiego i chronionego chrząszcza.
Ktoś wyciął blisko 50 lip rosnących przy drodze powiatowej w gminie Korycin. W tej sprawie zainterweniowała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku, która stwierdziła na drzewach gatunki chronione.
Mieszkańcy osiedla Wygoda w Białymstoku od miesiąca obserwują wycinkę i przerzedzanie lasu w rejonie ulic Ciołkowskiego, Sulika, Dolistowskiej i 42. Pułku Piechoty. Nie podoba im się, że w sąsiedztwie - zamiast zieleni - powstanie kolejne osiedle mieszkaniowe.